Warszawa 25.10.2026, g. 15:00
od 21.00 pln
"Cztery pory miłości" w reżyserii Wojciecha Czerwińskiego to wyjątkowy, autorski spektakl muzyczny inspirowany polską muzyką ludową. To opowieść o losie dwójki bohaterów: kobiety i mężczyzny, i ich wielkiej miłości – niemożliwej do spełnienia.
Spektakl składa się z czterech części, które niczym cztery pory roku symbolizują cztery pory życia i tytułowe – cztery pory miłości. Współcześnie zaaranżowane melodie i pieśni ludowe, w których pobrzmiewają echa „Czterech pór roku” Vivaldiego, w zaskakujący sposób oddają emocje, nadzieje i rozczarowania dwojga bohaterów. Tematyka i nastrój wykonywanych na żywo utworów sprawiają, że spektakl zyskuje narrację, pozwalając śledzić losy ludzi, których życie zamknięte jest w metaforycznym obrazie przemian zachodzących każdego roku w naturze.
Ważne informacje:
W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe oraz dym sceniczny. Osoby wrażliwe na te teatralne środki prosimy o szczególną ostrożność.
Spektakl składa się z czterech części, które niczym cztery pory roku symbolizują cztery pory życia i tytułowe – cztery pory miłości. Współcześnie zaaranżowane melodie i pieśni ludowe, w których pobrzmiewają echa „Czterech pór roku” Vivaldiego, w zaskakujący sposób oddają emocje, nadzieje i rozczarowania dwojga bohaterów. Tematyka i nastrój wykonywanych na żywo utworów sprawiają, że spektakl zyskuje narrację, pozwalając śledzić losy ludzi, których życie zamknięte jest w metaforycznym obrazie przemian zachodzących każdego roku w naturze.
Ważne informacje:
W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe oraz dym sceniczny. Osoby wrażliwe na te teatralne środki prosimy o szczególną ostrożność.
Warszawa 25.10.2026, g. 17:00
od 21.00 pln
Ludzie z Salem zazdroszczą sobie wzajemnie władzy, majątków, życiowego powadzenia, miłości. Ludzie z Salem podsłuchują, podglądają, donoszą i rzucają fałszywe oskarżenia. Ludzie z Salem zdezorientowani i przerażeni, szukają winnych, preparują dowody, niszczą jedni drugich, a wreszcie zabijają niewinnych. Ludzie nie tylko z Salem…
Arthur Miller napisał „Czarownice z Salem” w 1953 roku, inspirując się autentycznymi procesami o czary, które miały miejsce w Salem pod koniec XVII wieku. Dramat był jednak czymś więcej niż historyczną rekonstrukcją, stał się ostrą odpowiedzią na atmosferę politycznej paranoi i „polowania na czarownice” w czasach makkartyzmu w Stanach Zjednoczonych. Miller, sam przesłuchiwany przez Komisję ds. Działalności Antyamerykańskiej, stworzył opowieść o społeczeństwie ogarniętym strachem i powszechną podejrzliwością.
Początkowo dramat przyjęto chłodno, z czasem wszedł do kanonu światowego teatru. Dziś czytany jest nie tylko jako opowieść o terrorze i politycznych represjach, lecz także o wspólnocie w momencie rozpadu, o mechanizmach społecznej przemocy, fake newsach, zbiorowej panice i łatwości, z jaką manipulujemy i ulegamy manipulacji.
Arthur Miller napisał „Czarownice z Salem” w 1953 roku, inspirując się autentycznymi procesami o czary, które miały miejsce w Salem pod koniec XVII wieku. Dramat był jednak czymś więcej niż historyczną rekonstrukcją, stał się ostrą odpowiedzią na atmosferę politycznej paranoi i „polowania na czarownice” w czasach makkartyzmu w Stanach Zjednoczonych. Miller, sam przesłuchiwany przez Komisję ds. Działalności Antyamerykańskiej, stworzył opowieść o społeczeństwie ogarniętym strachem i powszechną podejrzliwością.
Początkowo dramat przyjęto chłodno, z czasem wszedł do kanonu światowego teatru. Dziś czytany jest nie tylko jako opowieść o terrorze i politycznych represjach, lecz także o wspólnocie w momencie rozpadu, o mechanizmach społecznej przemocy, fake newsach, zbiorowej panice i łatwości, z jaką manipulujemy i ulegamy manipulacji.
