Repertuar
Wybierz tytuł lub przejdź do strony z kalendarium
Aktorzy w dobrej wierze. Próba
Na spektakl składają się dwie jednoaktówki Pierre’a de Marivaux – „Aktorzy w dobrej wierze” i „Próba”, w przekładzie Jerzego Radziwiłowicza.
Jednoaktówka „Aktorzy w dobrej wierze” opowiada o przygotowaniach do spektaklu, który ma uświetnić uroczystość zaślubin pewnej młodej pary. Domownicy, w dobrej wierze, przystępują do prób, nie podejrzewając, że niebawem fikcja przemiesza się z prawdą, a zabawa w teatr zamieni się w seans psychodramy…
„Próba” jest opowieścią o innej parze zakochanych – on jest dobrze urodzony, ona nie ma grosza przy duszy. Przyszły pan młody wpada więc na pomysł, by wystawić na próbę szczerość uczuć swej ukochanej, wplątując ją w zainscenizowaną miłosną intrygę.
W teatrze Marivaux wszystko wydaje się zabawą, która ma doprowadzić bohaterów do rozpoznania swych uczuć i tak też się staje. Problem w tym, że często gra wymyka się spod kontroli i obnaża to, co wielu chciałoby ukryć.
Jednoaktówka „Aktorzy w dobrej wierze” opowiada o przygotowaniach do spektaklu, który ma uświetnić uroczystość zaślubin pewnej młodej pary. Domownicy, w dobrej wierze, przystępują do prób, nie podejrzewając, że niebawem fikcja przemiesza się z prawdą, a zabawa w teatr zamieni się w seans psychodramy…
„Próba” jest opowieścią o innej parze zakochanych – on jest dobrze urodzony, ona nie ma grosza przy duszy. Przyszły pan młody wpada więc na pomysł, by wystawić na próbę szczerość uczuć swej ukochanej, wplątując ją w zainscenizowaną miłosną intrygę.
W teatrze Marivaux wszystko wydaje się zabawą, która ma doprowadzić bohaterów do rozpoznania swych uczuć i tak też się staje. Problem w tym, że często gra wymyka się spod kontroli i obnaża to, co wielu chciałoby ukryć.
Charków! Charków!
Spektakl muzyczny „Charków! Charków!” to prapremierowa realizacja sztuki Serhija Żadana, w przekładzie Adama Pomorskiego. Tekst powstał na zamówienie Teatru Polskiego w Warszawie.
Spektakl w musicalowej formie, opowiada historię inspirowaną losami awangardowego teatru Berezil i jego twórcy – reżysera-reformatora Łesia Kurbasa, który działał w Charkowie w latach 1925-1933. Opowiada dzieje konfliktów pomiędzy miastem i teatrem, dyrektorem teatru i reżyserem, reżyserem i widzami, reżyserem i aktorami… Losy Kurbasa stają się metaforą losów każdego twórcy – a może każdego z nas – „Everymana” walczącego o ideały.
Spektakl w musicalowej formie, opowiada historię inspirowaną losami awangardowego teatru Berezil i jego twórcy – reżysera-reformatora Łesia Kurbasa, który działał w Charkowie w latach 1925-1933. Opowiada dzieje konfliktów pomiędzy miastem i teatrem, dyrektorem teatru i reżyserem, reżyserem i widzami, reżyserem i aktorami… Losy Kurbasa stają się metaforą losów każdego twórcy – a może każdego z nas – „Everymana” walczącego o ideały.
Otwórz oczy
„Otwórz oczy” to spektakl oparty na opowiadaniach Olgi Tokarczuk: „Otwórz oczy, już nie żyjesz” i „Próba generalna”.
W „Otwórz oczy, już nie żyjesz” główna bohaterka rozczarowana monotonią życia i przewidywalnością klasycznych kryminałów, sięga po nową książkę, która obiecuje coś więcej niż odkrycie tajemnicy kto zabił. Akcja dzieje się w starym pałacyku, sławna autorka powieści detektywistycznych zaprasza kilkoro pisarek i pisarzy kryminałów, by wzięli udział w grze towarzyskiej „w Mordercę”. Z każdą chwilą, odmierzaną kolejnymi stronami lektury, granica między fikcją a życiem zaciera się, gracze zamieniają się rolami, a największą tajemnicą okazuje się nie to, kto popełnił zbrodnię, lecz kto pisze tę historię.
„Próba generalna” to opowieść o dwóch mężczyznach niespodziewanie uwięzionych we własnym mieszkaniu. Co się wydarzyło? Wojna, pandemia, skażenie środowiska, a może koniec świata… Rzeczywistość zewnętrzna dociera do nich w postaci strzępów komunikatu w radiu i niepotwierdzonych domysłów. Gdy zapraszają sąsiadów z dołu, okazuje się, że oni wiedzą równie niewiele i boją się tak samo. Zamknięci w czterech ścianach, analizują swoje dotychczasowe życie i wspólnie starają się przygotować na nadciągającą katastrofę.
W obu przypadkach zwyczajność okazuje się stanem przejściowym, kruchym i podatnym na zakłócenia – za sprawą bohaterów lub wbrew ich woli.
W „Otwórz oczy, już nie żyjesz” główna bohaterka rozczarowana monotonią życia i przewidywalnością klasycznych kryminałów, sięga po nową książkę, która obiecuje coś więcej niż odkrycie tajemnicy kto zabił. Akcja dzieje się w starym pałacyku, sławna autorka powieści detektywistycznych zaprasza kilkoro pisarek i pisarzy kryminałów, by wzięli udział w grze towarzyskiej „w Mordercę”. Z każdą chwilą, odmierzaną kolejnymi stronami lektury, granica między fikcją a życiem zaciera się, gracze zamieniają się rolami, a największą tajemnicą okazuje się nie to, kto popełnił zbrodnię, lecz kto pisze tę historię.
„Próba generalna” to opowieść o dwóch mężczyznach niespodziewanie uwięzionych we własnym mieszkaniu. Co się wydarzyło? Wojna, pandemia, skażenie środowiska, a może koniec świata… Rzeczywistość zewnętrzna dociera do nich w postaci strzępów komunikatu w radiu i niepotwierdzonych domysłów. Gdy zapraszają sąsiadów z dołu, okazuje się, że oni wiedzą równie niewiele i boją się tak samo. Zamknięci w czterech ścianach, analizują swoje dotychczasowe życie i wspólnie starają się przygotować na nadciągającą katastrofę.
W obu przypadkach zwyczajność okazuje się stanem przejściowym, kruchym i podatnym na zakłócenia – za sprawą bohaterów lub wbrew ich woli.
Czarownice z Salem
Ludzie z Salem zazdroszczą sobie wzajemnie władzy, majątków, życiowego powadzenia, miłości. Ludzie z Salem podsłuchują, podglądają, donoszą i rzucają fałszywe oskarżenia. Ludzie z Salem zdezorientowani i przerażeni, szukają winnych, preparują dowody, niszczą jedni drugich, a wreszcie zabijają niewinnych. Ludzie nie tylko z Salem…
Arthur Miller napisał „Czarownice z Salem” w 1953 roku, inspirując się autentycznymi procesami o czary, które miały miejsce w Salem pod koniec XVII wieku. Dramat był jednak czymś więcej niż historyczną rekonstrukcją, stał się ostrą odpowiedzią na atmosferę politycznej paranoi i „polowania na czarownice” w czasach makkartyzmu w Stanach Zjednoczonych. Miller, sam przesłuchiwany przez Komisję ds. Działalności Antyamerykańskiej, stworzył opowieść o społeczeństwie ogarniętym strachem i powszechną podejrzliwością.
Początkowo dramat przyjęto chłodno, z czasem wszedł do kanonu światowego teatru. Dziś czytany jest nie tylko jako opowieść o terrorze i politycznych represjach, lecz także o wspólnocie w momencie rozpadu, o mechanizmach społecznej przemocy, fake newsach, zbiorowej panice i łatwości, z jaką manipulujemy i ulegamy manipulacji.
Arthur Miller napisał „Czarownice z Salem” w 1953 roku, inspirując się autentycznymi procesami o czary, które miały miejsce w Salem pod koniec XVII wieku. Dramat był jednak czymś więcej niż historyczną rekonstrukcją, stał się ostrą odpowiedzią na atmosferę politycznej paranoi i „polowania na czarownice” w czasach makkartyzmu w Stanach Zjednoczonych. Miller, sam przesłuchiwany przez Komisję ds. Działalności Antyamerykańskiej, stworzył opowieść o społeczeństwie ogarniętym strachem i powszechną podejrzliwością.
Początkowo dramat przyjęto chłodno, z czasem wszedł do kanonu światowego teatru. Dziś czytany jest nie tylko jako opowieść o terrorze i politycznych represjach, lecz także o wspólnocie w momencie rozpadu, o mechanizmach społecznej przemocy, fake newsach, zbiorowej panice i łatwości, z jaką manipulujemy i ulegamy manipulacji.
Czekoladki dla Prezesa
Któż z nas nie zna Prezesa? O Prezesie się mówi, Prezesa się cytuje, podgląda i podsłuchuje, Prezesowi się donosi, Prezesa się czci – jawnie i skrycie, Prezesowi się schlebia i zabiega o jego życzliwe spojrzenie. Prezes odciska na wszystkim i wszystkich swe piętno. I nikt nie jest w stanie się mu sprzeciwić. Bo Prezes to Prezes i ma zawsze rację…
Sławomir Mrożek w cyklu opowiadań „Czekoladki dla prezesa” opisał perypetie członków Spółdzielni „Jasna Przyszłość”, oczywiście z Prezesem na czele. Z niezwykle barwnych, skrzących się charakterystycznym, abstrakcyjnym Mrożkowskim humorem opowiadań powstała uniwersalna opowieść, która jest ciągle aktualną metaforą słabości kondycji świata, a może po prostu – nazwijmy to po imieniu – słabości człowieka. Oglądając perypetie piątki bohaterów uwikłanych w codzienność i niedostrzegających beznadziejności swego położenia, nie zapominajmy zatem, z kogo się śmiejemy…
Sławomir Mrożek w cyklu opowiadań „Czekoladki dla prezesa” opisał perypetie członków Spółdzielni „Jasna Przyszłość”, oczywiście z Prezesem na czele. Z niezwykle barwnych, skrzących się charakterystycznym, abstrakcyjnym Mrożkowskim humorem opowiadań powstała uniwersalna opowieść, która jest ciągle aktualną metaforą słabości kondycji świata, a może po prostu – nazwijmy to po imieniu – słabości człowieka. Oglądając perypetie piątki bohaterów uwikłanych w codzienność i niedostrzegających beznadziejności swego położenia, nie zapominajmy zatem, z kogo się śmiejemy…
Cztery pory miłości
"Cztery pory miłości" w reżyserii Wojciecha Czerwińskiego to wyjątkowy, autorski spektakl muzyczny inspirowany polską muzyką ludową. To opowieść o losie dwójki bohaterów: kobiety i mężczyzny, i ich wielkiej miłości – niemożliwej do spełnienia.
Spektakl składa się z czterech części, które niczym cztery pory roku symbolizują cztery pory życia i tytułowe – cztery pory miłości. Współcześnie zaaranżowane melodie i pieśni ludowe, w których pobrzmiewają echa „Czterech pór roku” Vivaldiego, w zaskakujący sposób oddają emocje, nadzieje i rozczarowania dwojga bohaterów. Tematyka i nastrój wykonywanych na żywo utworów sprawiają, że spektakl zyskuje narrację, pozwalając śledzić losy ludzi, których życie zamknięte jest w metaforycznym obrazie przemian zachodzących każdego roku w naturze.
Ważne informacje:
W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe oraz dym sceniczny. Osoby wrażliwe na te teatralne środki prosimy o szczególną ostrożność.
Spektakl składa się z czterech części, które niczym cztery pory roku symbolizują cztery pory życia i tytułowe – cztery pory miłości. Współcześnie zaaranżowane melodie i pieśni ludowe, w których pobrzmiewają echa „Czterech pór roku” Vivaldiego, w zaskakujący sposób oddają emocje, nadzieje i rozczarowania dwojga bohaterów. Tematyka i nastrój wykonywanych na żywo utworów sprawiają, że spektakl zyskuje narrację, pozwalając śledzić losy ludzi, których życie zamknięte jest w metaforycznym obrazie przemian zachodzących każdego roku w naturze.
Ważne informacje:
W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe oraz dym sceniczny. Osoby wrażliwe na te teatralne środki prosimy o szczególną ostrożność.
GOŚCIE W POLSKIM: Ukradzione szczęście
Щастя є, чи його немає? Що таке щастя? Яким способом виміряти те щастя?
Для кожної людини поняття ЩАСТЯ складається з різних чинників: для когось це новий автомобіль, а для когось букетик польових квітів з рук коханої людини...
Чи щастя це інший вимір світосприйняття, системи координат людських взаємовідносин, щось, що виходить за рамки матеріального світу?
Як можна вкрасти щастя, якщо воно не матеріальне, а знаходиться у серці, душі, підсвідомості людини?
Неймовірно, але таки можна...
Чи може людина перешкодити крадіям щастя?
Як вберегти свій світ любові, добра, світла і тепла від мороку і холоду заздрості, підлості і брехні?
8 листопада відбудеться показ вистави-читання “Украдене щастя” за п’єсою класика української літератури Івана Франка, у перекладі польською Przemysław Lis Markiewicz на Камеральній сцені Театру Польського ім. Арнольда Шифмана у Варшаві.
Вистава йде польською і українською мовами у супроводі написів.
Виконавці - польські і українські актори.
Czy szczęście istnieje, czy go nie ma? Czym właściwie jest szczęście? W jaki sposób można je zmierzyć?
Dla każdego człowieka pojęcie SZCZĘŚCIA składa się z różnych czynników: dla jednego to nowy samochód, a dla innego bukiecik polnych kwiatów z rąk ukochanej osoby...
Czy szczęście to inny wymiar postrzegania świata, systemu współrzędnych ludzkich relacji, coś, co wykracza poza ramy materialnego świata?
Jak można ukraść szczęście, jeśli nie jest ono materialne, lecz znajduje się w sercu, duszy, podświadomości człowieka? Niewiarygodne, ale jednak można... Czy człowiek może uchronić się przed złodziejami szczęścia? Jak ocalić swój świat miłości, dobra, światła i ciepła przed mrokiem i chłodem zazdrości, podłości i kłamstwa?
Czytanie dramatu „Ukradzione szczęście” Iwana Franki, jednego z najwybitniejszych twórców literatury ukraińskiej, w przekładzie Przemysława Lisa Markiewicza zrealizowano w ramach Rezydencji Artystycznej Instytutu Teatralnego dla Twórczyń i Twórców z Ukrainy.
Spektakl grany w języku polskim i ukraińskim z napisami.
Для кожної людини поняття ЩАСТЯ складається з різних чинників: для когось це новий автомобіль, а для когось букетик польових квітів з рук коханої людини...
Чи щастя це інший вимір світосприйняття, системи координат людських взаємовідносин, щось, що виходить за рамки матеріального світу?
Як можна вкрасти щастя, якщо воно не матеріальне, а знаходиться у серці, душі, підсвідомості людини?
Неймовірно, але таки можна...
Чи може людина перешкодити крадіям щастя?
Як вберегти свій світ любові, добра, світла і тепла від мороку і холоду заздрості, підлості і брехні?
8 листопада відбудеться показ вистави-читання “Украдене щастя” за п’єсою класика української літератури Івана Франка, у перекладі польською Przemysław Lis Markiewicz на Камеральній сцені Театру Польського ім. Арнольда Шифмана у Варшаві.
Вистава йде польською і українською мовами у супроводі написів.
Виконавці - польські і українські актори.
Czy szczęście istnieje, czy go nie ma? Czym właściwie jest szczęście? W jaki sposób można je zmierzyć?
Dla każdego człowieka pojęcie SZCZĘŚCIA składa się z różnych czynników: dla jednego to nowy samochód, a dla innego bukiecik polnych kwiatów z rąk ukochanej osoby...
Czy szczęście to inny wymiar postrzegania świata, systemu współrzędnych ludzkich relacji, coś, co wykracza poza ramy materialnego świata?
Jak można ukraść szczęście, jeśli nie jest ono materialne, lecz znajduje się w sercu, duszy, podświadomości człowieka? Niewiarygodne, ale jednak można... Czy człowiek może uchronić się przed złodziejami szczęścia? Jak ocalić swój świat miłości, dobra, światła i ciepła przed mrokiem i chłodem zazdrości, podłości i kłamstwa?
Czytanie dramatu „Ukradzione szczęście” Iwana Franki, jednego z najwybitniejszych twórców literatury ukraińskiej, w przekładzie Przemysława Lisa Markiewicza zrealizowano w ramach Rezydencji Artystycznej Instytutu Teatralnego dla Twórczyń i Twórców z Ukrainy.
Spektakl grany w języku polskim i ukraińskim z napisami.
Horacjusz
Rzym i Alba stoją na krawędzi eskalacji zbrojnego konfliktu. Wojna może być długa i wyniszczająca. Politycy postanawiają zatem, że zwycięzców wyłoni pojedynek. Przeciw sobie stanąć mają dwie rodziny, złączone dotąd więzami miłości i przyjaźni. Cóż z tego? Rzymianinowi nie wolno opłakiwać wrogów. A jeśli wrogiem jest siostra? Czy patriotyzm i zbrodnia mogą iść w parze, a za miłość można karać, jak za zdradę?
„Horacjusz” to historia o tym, jak wojna niszczy uczucia i gubi ludzi w imię nieprawdziwych wartości, utożsamianych z interesem państwa. To sztuka o polityce, która zazwyczaj przerasta polityków i popycha ich do bezwzględnego manipulowania obywatelami. To także utwór, który zadaje pytanie o istotę patriotyzmu: czy Horacjusz jest bohaterem? A jeśli nie jest? Kto o tym zdecyduje? Kto oceni, ile wart jest honor w starciu z polityką?
„Horacjusz” to historia o tym, jak wojna niszczy uczucia i gubi ludzi w imię nieprawdziwych wartości, utożsamianych z interesem państwa. To sztuka o polityce, która zazwyczaj przerasta polityków i popycha ich do bezwzględnego manipulowania obywatelami. To także utwór, który zadaje pytanie o istotę patriotyzmu: czy Horacjusz jest bohaterem? A jeśli nie jest? Kto o tym zdecyduje? Kto oceni, ile wart jest honor w starciu z polityką?
Karolcia
Wielka przygoda Karolci, jak większość wielkich przygód, zaczęła się całkiem zwyczajnie. Gdyby nie przypadek, mogłaby się nie zdarzyć, albo zdarzyć komuś innemu. Szczęśliwie przytrafia się naszej Karolci! Przypadkowo znaleziony w szczelinie podłogi błękitny koralik daje jej niezwykłe moce, pozwala spełniać marzenia i sprawia, że nic już nie będzie takie samo…
„Karolcia” to spektakl o marzeniach, o empatii, o dorastaniu, ale również o teatrze: o jego magicznej sile zmiany fikcji w prawdziwe doświadczenie, które śmieszy, wzrusza, zaskakuje. Aktorzy przeistaczają się w postacie na oczach widzów i zabierają ich w podróż do świata, w którym wszystko jest możliwe.
„Karolcia” to spektakl pełen magii, dźwięków i dobrej zabawy!
Spektakl-słuchowisko oparty na motywach książki Marii Krüger, angażuje widzki i widzów na wielu poziomach, pozwala im wejść do świata Karolci uruchamiając wszystkie ich zmysły: wzrok, słuch, dotyk, węch a nawet smak. W spektaklu wykorzystane zostaną elementy teatru lalkowego, teatru cieni i teatru radiowego.
Zapraszamy dzieci od 6. roku życia. Przedstawienie polecamy również dzieciom z dysfunkcją wzroku. Jego forma i treść zyskały akceptację specjalistów z Polskiego Związku Niewidomych.
„Karolcia” to spektakl o marzeniach, o empatii, o dorastaniu, ale również o teatrze: o jego magicznej sile zmiany fikcji w prawdziwe doświadczenie, które śmieszy, wzrusza, zaskakuje. Aktorzy przeistaczają się w postacie na oczach widzów i zabierają ich w podróż do świata, w którym wszystko jest możliwe.
„Karolcia” to spektakl pełen magii, dźwięków i dobrej zabawy!
Spektakl-słuchowisko oparty na motywach książki Marii Krüger, angażuje widzki i widzów na wielu poziomach, pozwala im wejść do świata Karolci uruchamiając wszystkie ich zmysły: wzrok, słuch, dotyk, węch a nawet smak. W spektaklu wykorzystane zostaną elementy teatru lalkowego, teatru cieni i teatru radiowego.
Zapraszamy dzieci od 6. roku życia. Przedstawienie polecamy również dzieciom z dysfunkcją wzroku. Jego forma i treść zyskały akceptację specjalistów z Polskiego Związku Niewidomych.
Kochany, najukochańszy...
„Kochany, najukochańszy...” to opowieść „o tym, co najważniejsze” – o miłości bezgranicznej, bezwarunkowej, miłości czystej, choć zmysłowej, miłości nieoczekującej wzajemności. Miłości najcenniejszej do kogoś najdroższego, najukochańszego.
Bohaterka spektaklu – Maria wprowadza widzów do intymnego świata dojrzałej kobiety, poszukującej prawdy o sobie, o swoich uczuciach i potrzebach.
Opracowany przez Grażynę Barszczewską monodram „Kochany, najukochańszy...” jest adaptacją wybitnej powieści Wiesława Myśliwskiego „Ostatnie rozdanie”.
W projekcjach do spektaklu wykorzystano malarstwo Stanisława Baja.
Bohaterka spektaklu – Maria wprowadza widzów do intymnego świata dojrzałej kobiety, poszukującej prawdy o sobie, o swoich uczuciach i potrzebach.
Opracowany przez Grażynę Barszczewską monodram „Kochany, najukochańszy...” jest adaptacją wybitnej powieści Wiesława Myśliwskiego „Ostatnie rozdanie”.
W projekcjach do spektaklu wykorzystano malarstwo Stanisława Baja.
Mały Książę
Szybciej, lepiej, więcej. Wszystko wiemy, wszystko mamy. To, czego jeszcze nie mamy, możemy kupić. Szkoda tylko, że nie ma sklepów z przyjaciółmi. Może wtedy mielibyśmy ich więcej…
„Mały Książę” z całą pewnością należy do najbardziej znanych lektur dzieciństwa i, jak przystało na powiastkę filozoficzną, także lektur dorosłości. Adresując ją do jednych i drugich autor jako naczelny wątek wprowadza relację między dorosłością i dzieciństwem. Wszyscy dorośli byli przecież kiedyś dziećmi, tyle, że nieliczni o tym pamiętają. Ale też wszystkie dzieci będą kiedyś dorosłymi, o czym nie wszyscy zdają się myśleć.
„Mały Książę” to opowieść o rzeczach ważnych, którym zbyt często nie poświęcamy wiele uwagi – poetycka, mądra baśń dla dzieci i dorosłych, którzy wspólnie mogą odnaleźć odpowiedź na najważniejsze pytania: Co oznacza bycie dorosłym? Co dziś oznacza bycie dzieckiem? Czy można mieć w dorosłym przyjaciela? Czy będąc dorosłym można – i czy warto – ocalić w sobie dziecko?
„Mały Książę” z całą pewnością należy do najbardziej znanych lektur dzieciństwa i, jak przystało na powiastkę filozoficzną, także lektur dorosłości. Adresując ją do jednych i drugich autor jako naczelny wątek wprowadza relację między dorosłością i dzieciństwem. Wszyscy dorośli byli przecież kiedyś dziećmi, tyle, że nieliczni o tym pamiętają. Ale też wszystkie dzieci będą kiedyś dorosłymi, o czym nie wszyscy zdają się myśleć.
„Mały Książę” to opowieść o rzeczach ważnych, którym zbyt często nie poświęcamy wiele uwagi – poetycka, mądra baśń dla dzieci i dorosłych, którzy wspólnie mogą odnaleźć odpowiedź na najważniejsze pytania: Co oznacza bycie dorosłym? Co dziś oznacza bycie dzieckiem? Czy można mieć w dorosłym przyjaciela? Czy będąc dorosłym można – i czy warto – ocalić w sobie dziecko?
Panna Julie
„Panna Julia” – w przekładzie Mariusza Kalinowskiego „Panna Julie” – to jeden z najsłynniejszych dramatów Augusta Strindberga. Napisany pod koniec XIX wieku, był manifestem naturalizmu i w jego duchu pokazywał człowieka jako skomplikowaną istotę, na którą wpływ ma umysłowość, duchowość, ale w równym stopniu też cielesność. Strindberga interesował człowiek z krwi i kości, ulegający słabościom i popędom, uwikłany w skomplikowane relacje z bliskimi.
Akcja dramatu „Panna Julie” dzieje się w ciągu kilku godzin, od zmierzchu do świtu, w noc świętojańską. Letnie przesilenie to czas, kiedy natura budzi się z zimowego snu, jest u szczytu swych sił i bierze we władanie człowieka. Atmosfera gorącej czerwcowej nocy popycha bohaterów do przekraczania granic, które wyznaczają im surowe normy społeczne. Do głosu dochodzą pragnienia, uśpione potrzeby biorą górę nad rozumem.
Panna Julie – młoda hrabianka uwikłana we własne lęki i niepokoje, prowadzi niebezpieczną erotyczną grę, w którą wciąga służącego Jeana. Romans ma być dla niej próbą ukojenia nienazwanej tęsknoty, którą coraz boleśniej odczuwa.
Akcja dramatu „Panna Julie” dzieje się w ciągu kilku godzin, od zmierzchu do świtu, w noc świętojańską. Letnie przesilenie to czas, kiedy natura budzi się z zimowego snu, jest u szczytu swych sił i bierze we władanie człowieka. Atmosfera gorącej czerwcowej nocy popycha bohaterów do przekraczania granic, które wyznaczają im surowe normy społeczne. Do głosu dochodzą pragnienia, uśpione potrzeby biorą górę nad rozumem.
Panna Julie – młoda hrabianka uwikłana we własne lęki i niepokoje, prowadzi niebezpieczną erotyczną grę, w którą wciąga służącego Jeana. Romans ma być dla niej próbą ukojenia nienazwanej tęsknoty, którą coraz boleśniej odczuwa.
Płomienie
Pisarstwo Stanisława Brzozowskiego było dla mojego pokolenia lekturą formacyjną. We wczesnych spektaklach, mówiliśmy fragmentami z „Płomieni”, utożsamialiśmy się z myślą Brzozowskiego, z jego postawą buntu. Ten genialny myśliciel czytający w sześciu językach, zostawił nam ciągle bardzo nowoczesne refleksje na temat naszej polskości. Uczył nas, jak się wyzwolić: z polskości „zdziecinniałej”, z polskości płytkiego katolicyzmu, wreszcie z polskości nacjonalistycznej. Brzozowski pisał swoje „Płomiennie” w 1906 roku, a aktualność problemów zawartych w powieści jest porażająca. Tu znowu pojawia się twarz „geniuszu” polskiego w marnotrawieniu wcześniejszych zdobyczy intelektualnych. Michał Kaniowski, bohater „Płomieni”, dokonuje aktu całopalenia w imię walki o wolność. Ten gest będzie tragicznie powtarzany.
19 października 2017 roku Piotr Szczęsny dokonał aktu samospalenia na Placu Defilad przed Pałacem Kultury. Spełniają się prorocze słowa Brzozowskiego: że człowieka można zabić, nie można zabić myśli. Wierząc głęboko w te słowa chcemy opowiedzieć losy Michała Kaniowskiego i jego przyjaciół rewolucjonistów. Narratorkami naszej opowieści będą kobiety: Katia i Ola, które drukowały ulotki, rzucały bomby.
Nasz spektakl chcemy dedykować ludziom walczącym o wolność na całym świecie.
Janusz Opryński
19 października 2017 roku Piotr Szczęsny dokonał aktu samospalenia na Placu Defilad przed Pałacem Kultury. Spełniają się prorocze słowa Brzozowskiego: że człowieka można zabić, nie można zabić myśli. Wierząc głęboko w te słowa chcemy opowiedzieć losy Michała Kaniowskiego i jego przyjaciół rewolucjonistów. Narratorkami naszej opowieści będą kobiety: Katia i Ola, które drukowały ulotki, rzucały bomby.
Nasz spektakl chcemy dedykować ludziom walczącym o wolność na całym świecie.
Janusz Opryński
Przygody Koziołka Matołka - TEATR POLSKI DZIECIOM
Niestrudzony. Nieustępliwy. Uparty. Koziołek Matołek. Zapraszamy na pełną niezwykłych perypetii, niebezpieczeństw oraz nieoczekiwanych zwrotów akcji, historię dzielnego warszawskiego podróżnika, który gotów jest przemierzyć morza i oceany, gorące piaski afrykańskiej pustyni, zakamarki azjatyckich miast i amerykańskie bezdroża, by dotrzeć do mitycznego Pacanowa.
Odnalezieni w zakamarkach Teatru Polskiego zapomniani wędrowni kuglarze, zabiorą Was na wyprawę przez wszystkie kontynenty, by pomimo czyhających na każdym kroku zagrożeń, odnaleźć odpowiedź na pytanie o sens życiowej, a także artystycznej, wędrówki.
Poetycka opowieść Kornela Makuszyńskiego o naiwnym szczęściarzu, zilustrowana przez Mariana Walentynowicza, uchodzi od lat nie tylko za klasykę polskiej literatury dla dzieci, lecz także jest uważana za zjawisko prekursorskie w dziejach polskiego komiksu.
Odnalezieni w zakamarkach Teatru Polskiego zapomniani wędrowni kuglarze, zabiorą Was na wyprawę przez wszystkie kontynenty, by pomimo czyhających na każdym kroku zagrożeń, odnaleźć odpowiedź na pytanie o sens życiowej, a także artystycznej, wędrówki.
Poetycka opowieść Kornela Makuszyńskiego o naiwnym szczęściarzu, zilustrowana przez Mariana Walentynowicza, uchodzi od lat nie tylko za klasykę polskiej literatury dla dzieci, lecz także jest uważana za zjawisko prekursorskie w dziejach polskiego komiksu.
Rękopis znaleziony w Saragossie. Dziedzictwo Gomelezów
Grzegorz Jarzyna sięga po powieść Jana Potockiego, polsko-francuskiego podróżnika, badacza i ekscentryka z przełomu XVIII i XIX wieku. Owiana legendą książka, która w całości ukazała się ponad 30 lat po śmierci autora, zawiera w sobie wszystkie sprzeczności epoki Oświecenia. Z jednej strony głosi potęgę rozumu i stawia w centrum indywidualnego człowieka, z drugiej zawiera ukrytą pod powierzchnią zdarzeń, zakodowaną ezoterykę i wiedzę tajemną, której znakiem są odwołania do żydowskiej Kabały i kart tarota.
Grzegorz Jarzyna: Jako społeczeństwo historycznie nie doświadczyliśmy oświeceniowego zwrotu. W XIX wieku wpadliśmy w pułapkę romantycznego mesjanizmu, w którego konsekwencje są odczuwalne po dziś. Podobnie jak ludzie Oświecenia, odrzuciliśmy religię na rzecz rozumu, coraz bardziej jednak odczuwamy metafizyczną pustkę. Sięgamy po tarota, horoskopy, wschodnią medytację, aby ją zapełnić. W ślad za rozwojem technologicznym nie idzie rozwój duchowy człowieka. Im bardziej rozwija się współczesna nauka i technologia, tym silniejsza staje się potrzeba poszukiwań duchowych. Nasz spektakl będzie inicjacyjną opowieścią o drodze młodego bohatera do samopoznania i wyzwolenia się z narzuconych wzorców.
Odbiorcy:
Spektakl przeznaczony dla widzów od 16. roku życia, zawiera sceny intymne, sceny nagości oraz sceny przemocy.
W spektaklu używane są światła stroboskopowe i sztuczny dym.
Grzegorz Jarzyna: Jako społeczeństwo historycznie nie doświadczyliśmy oświeceniowego zwrotu. W XIX wieku wpadliśmy w pułapkę romantycznego mesjanizmu, w którego konsekwencje są odczuwalne po dziś. Podobnie jak ludzie Oświecenia, odrzuciliśmy religię na rzecz rozumu, coraz bardziej jednak odczuwamy metafizyczną pustkę. Sięgamy po tarota, horoskopy, wschodnią medytację, aby ją zapełnić. W ślad za rozwojem technologicznym nie idzie rozwój duchowy człowieka. Im bardziej rozwija się współczesna nauka i technologia, tym silniejsza staje się potrzeba poszukiwań duchowych. Nasz spektakl będzie inicjacyjną opowieścią o drodze młodego bohatera do samopoznania i wyzwolenia się z narzuconych wzorców.
Odbiorcy:
Spektakl przeznaczony dla widzów od 16. roku życia, zawiera sceny intymne, sceny nagości oraz sceny przemocy.
W spektaklu używane są światła stroboskopowe i sztuczny dym.
Separatka
Bohaterkami sztuki Joanny Szczepkowskiej są dwie kobiety, które prawdopodobnie nigdy by się nie spotkały, gdyby nie przypadek.
Marta i Alina trafiają do szpitalnej sali przeznaczonej dla jednej osoby. Żadna z nich nie chce ustąpić i wyjść, bo każda uważa, że to właśnie jej należy się miejsce w „jedynce”. Skazane na swoje towarzystwo – próbują przetrwać do momentu, aż ktoś przyjdzie i zdecyduje za nie. Różnice w charakterach i poglądach nie ułatwiają im czekania, prowadząc do szeregu zabawnych nieporozumień.
„Separatka” to komedia, z gatunku tych, co pod pozorem lekkiej formy przemycają przenikliwą prawdę o naszej rzeczywistości.
Spektakl powstał we współpracy z Fundacją Joanny Szczepkowskiej na Rzecz Inicjatyw Artystycznych i Społecznych.
Marta i Alina trafiają do szpitalnej sali przeznaczonej dla jednej osoby. Żadna z nich nie chce ustąpić i wyjść, bo każda uważa, że to właśnie jej należy się miejsce w „jedynce”. Skazane na swoje towarzystwo – próbują przetrwać do momentu, aż ktoś przyjdzie i zdecyduje za nie. Różnice w charakterach i poglądach nie ułatwiają im czekania, prowadząc do szeregu zabawnych nieporozumień.
„Separatka” to komedia, z gatunku tych, co pod pozorem lekkiej formy przemycają przenikliwą prawdę o naszej rzeczywistości.
Spektakl powstał we współpracy z Fundacją Joanny Szczepkowskiej na Rzecz Inicjatyw Artystycznych i Społecznych.
Śluby panieńskie
Dan Jemmett – reżyser mistrzowskich inscenizacji „Burzy” i „Wieczoru Trzech Króli” Williama Szekspira oraz „Szkoda, że jest nierządnicą” Johna Forda – wraca do Teatru Polskiego!
Jego inscenizacja „Ślubów panieńskich” przeniesie nas w lata siedemdziesiąte, na londyńskie przedmieścia. Historia emancypacji pokazuje, że rozterki panien z polskiego dworu były udziałem kobiet, jeszcze przez wiele kolejnych dziesięcioleci, nie tylko w Polsce.
Dwie młode dziewczyny – Klara i Aniela – ślubują, że nigdy nie wyjdą za mąż, a jednak w wyniku serii intryg i podstępów, historia ich buntu kończy się podwójnymi zaręczynami.
Jego inscenizacja „Ślubów panieńskich” przeniesie nas w lata siedemdziesiąte, na londyńskie przedmieścia. Historia emancypacji pokazuje, że rozterki panien z polskiego dworu były udziałem kobiet, jeszcze przez wiele kolejnych dziesięcioleci, nie tylko w Polsce.
Dwie młode dziewczyny – Klara i Aniela – ślubują, że nigdy nie wyjdą za mąż, a jednak w wyniku serii intryg i podstępów, historia ich buntu kończy się podwójnymi zaręczynami.
Tango
O czym jest „Tango”? O społeczeństwie. O teatrze i artystach. O wolności. O wartościach. O władzy.
„Tango” to także opowieść o ludziach, którzy stoją za kształtem świata – porządkiem, chaosem, terrorem. U Mrożka to jedna, wybuchowa rodzina. Świat w mikroskali, uczucia w skali makro. Ktoś kogoś udaje, coś ukrywa, ktoś oszukuje, ktoś inny daje się oszukać, każdy o czymś marzy, czegoś się wstydzi, ktoś cierpi. Tekst napisany blisko sześćdziesiąt lat temu stawia pytanie, na które nieustannie szukamy odpowiedzi. Kim jesteśmy, gdy zdejmiemy maski?
W „Tangu” dwa zwierciadła – sztuki i rzeczywistości – odbijają światy, które wzajemnie się sobie przyglądają. Jesteśmy świadkami dramatu, a może farsy? Ludzkiej, rodzinnej, społecznej, politycznej? „Tango” to utwór, który może śmieszyć, do czasu… Rewolucja konserwatysty Artura kontra liberalne poglądy Stomila. Metafora aż nazbyt czytelna. A wyobraźnia podpowiada, że finał tej historii jest początkiem innej opowieści, której bohaterami możemy być my sami.
„Tango” to także opowieść o ludziach, którzy stoją za kształtem świata – porządkiem, chaosem, terrorem. U Mrożka to jedna, wybuchowa rodzina. Świat w mikroskali, uczucia w skali makro. Ktoś kogoś udaje, coś ukrywa, ktoś oszukuje, ktoś inny daje się oszukać, każdy o czymś marzy, czegoś się wstydzi, ktoś cierpi. Tekst napisany blisko sześćdziesiąt lat temu stawia pytanie, na które nieustannie szukamy odpowiedzi. Kim jesteśmy, gdy zdejmiemy maski?
W „Tangu” dwa zwierciadła – sztuki i rzeczywistości – odbijają światy, które wzajemnie się sobie przyglądają. Jesteśmy świadkami dramatu, a może farsy? Ludzkiej, rodzinnej, społecznej, politycznej? „Tango” to utwór, który może śmieszyć, do czasu… Rewolucja konserwatysty Artura kontra liberalne poglądy Stomila. Metafora aż nazbyt czytelna. A wyobraźnia podpowiada, że finał tej historii jest początkiem innej opowieści, której bohaterami możemy być my sami.
Jeśli chcesz na bieżąco otrzymywać informacje o wydarzeniach, zapisz się do NEWSLETTERA.
Wysyłamy tylko istotne informacje o nowościach, zmianach lub odwołanych wydarzenia.
